Muddiest Gold
O nas Nasze psy Szczeniaki Galeria Różności Księga gości Kontakt
Na codzień
Wyjazdy
Francja '05
Ocean '05
Mazury '06
Watt '06
Maj '07
Początek wakacji '07
Powitanie jesieni '07
Powitanie wiosny '08
Poddąbie '08
Powitanie jesieni '08
Chańcza '09
U Margot czerwiec '09
Potowstwo
Pharason
Znajomi
Wystawy
Filmy

Pojechaliśmy w zupełnie nowe miejsce, bardzo daleko. Mówili mi, że do "dziadków", ale ja nikogo nie znałam, więc bawiłam się tylko z mamusią. Co pewne to pewne.
Potem zaprzyjaźniłam się z mamą mojej pani no i calkiem nieźle nam było. Rzucała mi piłeczki ...
a ja je goniłam.
Poznałam tam też swojego wujka. Mnie to wychowywał...
a z mamą szalał.
Ale pozwalali mi się ze sobą pobawić.
Znalazłam sobie koleżankę w moim rozmiarze.
Mamusia musiała jednak najpierw sprawdzić czy to jest dobre towarzystwo dla mnie.
No a potem już mogłyśmy szaleć na całego.
A tak wogóle to opłacało się pojechać, bo dostałam obrzymią, przepyszną kość.
© by lukczem