|
W 2006. roku na
letnich
wakacjach byliśmy na Mazurach. Mój czas spędziłam
głównie w
wodzie... |
 |
|
|
Jak cudownie jest być rybką!!! |
 |
|
|
Naturalnie był z nami też Pharazon. To była
własnie jedna z wielu kajakowych wypraw. Grzecznie siedzieliśmy w
kajakach. |
 |
|
|
A gdy nie byliśmy w wodzie i nie na wodzie tylko
na lądzie, no to się bawiliśmy. |
 |
|
|
Pharazon w czasie tych wakacji nauczył się
pływać.
Najpierw ta woda była dla niego jakaś dziwna ... taka mokra ... brrrrr |
 |
|
|
No ale potem płyną jak motorówka ...
miałam już stracha, że niedługo mnie wyprzedzi |
 |
|
|
Na brzegach można było super nurkować, były tam
patyczki, muszle i inne skarby. |
 |
|
|
Byłam całkowicie padnięta po tylu wrażeniach |
 |
|
|
I smutno mi było, gdy musieliśmy znowu jechać do
domu, ale obiecali mi, że tutaj wrócimy |
 |
|