|
Koniec lata 2006. spędziliśmy w Niemczech nad
Morzem Północnym. Byliśmy u rodzinki, to właśnie jest moja
pani i
chrzestniaczka mojego pana, Olivia |
 |
|
|
Najlepszy czas
spędziliśmy nad morzem ... no właściwie nie było morza bo był odpływ -
ale za to było super błotko |
 |
|
|
A miedzy błotkiem były takie kałuże, a ja
próbowałam każdą zwiedzić. |
 |
|
|
Woda jakoś dziwnie smakowała - troche słonono ale
w ogóle nie źle. |
 |
|
|
Znami był też Sunny, fajny jest, ale bardzo
strachliwy ... nawet liści się boi. |
 |
|
|
Z tego błotka zrobiłam sobie fajną maseczkę -
jeszcze bardzo długo pachniałam na morze |
 |
|
|
Tutaj tata Olivii i moja pani szukają takie małe
zwierzątka ... ja nic nie widziałam. |
 |
|
|
Ale bardzo szukałam. |
 |
|
|
|
 |
|
|
Tak fajnie jest tutaj .. aż mi ucho odlatuje. |
 |
|
|
Warto tutaj było przyjechać i musimy jeszcze
kiedyś wrócić. |
 |
|