 |
|
|
|
|
|
Drodzy psiarze!
Oglądacie naszą stronę i widzicie wiele zdjęć, ale to co powinno Was
przekonać, że u nas znajdziecie towarzysza na wiele pięknych lat.
Tak jak wszyscy dobrzy hodowcy kochamy nasze zwierzęta. Już w czasie
przygotowywania się do miotu dobieramy rodziców nie tylko pod względem
wyglądu (oboje rodzice są piękni, no nie?), zdrowia, ale również pod
względem charakteru.
|
|
|
 |
Ponieważ oboje pracujemy w domu (a tak szczerze mówiąc staramy się w
tym czasie nie pracować, tylko cieszyć się szczeniaczkami), możemy
spędzać 24h/dobę z naszymi pociechami. Szczególnie w okresie ciąży i
wychowania maluchów zawsze któreś z nas jest z mamusią i maluchami. Na
początku śpimy z całą gromadką w kojcu, a później śpimy tuż obok kojca.
Kojec stoi u nas w dużym pokoju połączonym z kuchnią, więc maluchy są
cały czas włączone w nasze życie.
|
|
|
Umożliwia to nam doskonałą
socjalizację szczeniąt, w którą wkładamy wiele pracy i starań, więc dla
naszych maluszków ani odkurzacz, ani mikser, ani telewizor czy komputer
nie są straszne ani obce. Tak samo jak sprzątający podłogę ludzie.
Codzienne zabawy, pielęgnacja czy wizyty obcych przyjaciół rozumieją
się same przez się. Oprócz stałego kontaktu z dwunogimi maluszki
wychowują się w towarzystwie wszystkich naszych czteronogich – oprócz
mamusi cztery dorosłe psiaki i trzy koty. Od nich uczą się zachowania w
stadzie i wobec innych zwierząt. Poznawanie tych reguł w tak młody
wieku pozwalają na życie wśród innych zwierząt bez niepotrzebnych
nieporozumień i akceptację swoje miejsca w stadzie. Pomaga to również w
życiu w stadzie rodzinnym z dwunogimi. |
|
|
Poznawanie świata nie kończy się na drzwiach pokoju. Maluszki mają
wstęp do wykafelkowanego przedpokoju i łazienki (które uwielbiają
szczególnie podczas upałów), a gdy pogoda na to pozwala przed
szczeniaczkami dniem i nocą otwieramy drzwi do szerokiego świata. Pod
naszą opieką poznają wielki ogród, w którym przygotowujemy dla nich
szereg niespodzianek, nowych doznań i bodźców. Wychodzenie na dwór to
również nauka czystości. Nasze maluszki już rozumieją, że kiedy się
budzą, najedzą albo wybawią to czas wyjść na dwór i tam załatwić swoje
potrzeby. Biegną więc już same do drzwi, a kiedy je otwieramy starają
się dobiec na trawkę. Czasem zdarza się mała wpadka na wycieraczce, ale
same chęci się liczą :-).
Nasze szczeniaczki oraz ich mamusia są karmione specjalną karmą dla
szczeniąt firmy Köber’s, która wybraliśmy ze względu na to, że zawiera
bardzo dużo wysokiej jakości mięsa oraz płatków zbożowych, natomiast
nie zawiera sztucznych dodatków. Konserwanty, barwniki i inne obce dla
fizjologii psa dodatki często powodują u szczeniąt alergie pokarmowe,
łupież itp. Staraliśmy się tak dobrać karmę, aby zdrowy start do życia.
Jednak nie samą karmą pies żyje, a to znaczy, że poznajemy bananki,
twarożki, jogurciki, pomidorki, mięsko i trawkę ;-).
|
 |
|
|
Naszą hodowlę wyróżnia również to, że to my decydujemy który szczeniak
zamieszka z którą rodziną. Oznacza to, że musimy dobrze poznać Waszą
rodzinę, Wasze potrzeby i oczekiwania wobec psa oraz co chcecie
zaoferować psu. Oczywiście przez cały czas spędzony ze szczeniaki
doskonale je poznajemy, ale oprócz tego nasze szczeniaczki przechodzą
testy uzdolnień przeprowadzane przez obcą dla nich psią behawiorystkę.
W ten sposób możemy uniknąć sytuacji, kiedy rodzina chcąca intensywnie
pracować ze swoim psem zamieszka z wielkim kanapowcem i na odwrót –
kiedy rodzina oczekująca kanapowca zamieszka z psem, który rwie do
nowych wyzwań.
Spróbowaliśmy pokrótce ;-) przedstawić Wam obraz naszej hodowli, ale
jeśli macie jeszcze jakiekolwiek pytania to piszcie, dzwońcie i
odwiedzajcie nas. |
|
|
|